Ściąganie długów od osoby prywatnej - co należy wiedzieć?

Pożyczanie pieniędzy bez umowy, np. dobremu znajomemu jest częstą sytuacją. Gdy jednak wierzyciel (osoba udzielająca pożyczki) ma problem z odzyskaniem należności, pojawia się pytanie, czy możliwe jest skuteczne dochodzenie pieniędzy na drodze sądowej.

Dochodzenie należności od firm jest znacznie łatwiejsze niż odzyskiwanie pieniędzy od osób prywatnych. Poza kwestią umowy (najczęściej jej braku), wierzyciele nie zawsze dysponują niezbędną pulą danych osobowych swojego dłużnika (np. numerem PESEL czy numerem i serią dowodu osobistego). Takie dane są potrzebne zarówno na etapie przygotowania pozwu, jak i wypełniania wniosku kierowanego do kancelarii komorniczej. W praktyce, choć dochodzenie pieniędzy od osoby prywatnej może być kłopotliwe, nie jest niemożliwe. Zawarcie pożyczki w formie ustnej nie przekreśla możliwości odzyskania należności przez wierzyciela. Jakie kroki należy podjąć, by skutecznie dochodzić pieniędzy?

Ważne informacje w Kodeksie cywilnym

Nie każdy wierzyciel doskonale orientuje się w aktualnych przepisach. Od ich znajomości zależy jednak to, z jakim skutkiem pożyczkodawca będzie dochodził swoich roszczeń. Uwagę warto zwrócić przede wszystkim na art. 720 § 2 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z nim „umowa pożyczki, której wartość przenosi (przekracza) pięćset złotych, powinna być stwierdzona pismem”. Pominięcie formy pisemnej nie powoduje jednak nieważności zawartej umowy, ale ma swoje skutki.

Gdy strony nie dochowają formy pisemnej, zasadniczo nie jest dopuszczalny dowód ze świadków na fakt zawarcia pożyczki, chyba że strona przeciwna (pozwany) zgodzi się na to. W praktyce orzecznictwo sądowe podchodzi do tej kwestii w sposób liberalny – najczęściej jest możliwe przeprowadzenie dowodu na okoliczność zawarcia umowy i to bez konieczności posiadania zgody strony przeciwnej.

Uprawdopodobnienie faktu zawarcia pożyczki

Wierzyciel, decydując się na dochodzenie swoich roszczeń przed sądem, poza świadkami, może też starać się uprawdopodobnić fakt zawarcia umowy pożyczki. Dobrym przykładem jest np. wydruk operacji bankowych potwierdzający fakt przelania pieniędzy na konto pozwanego. Prawdopodobieństwo zaistnienia pożyczki można próbować potwierdzić też choćby pismem, które dłużnik skierował do swojego wierzyciela, wnioskując np. o przedłużenie terminu spłaty pożyczki. Takie dokumenty powinny pomóc pożyczkodawcy dowieść swoich racji przed sądem.

Wezwanie do zapłaty

Wierzyciel, najlepiej przed wniesieniem sprawy do sądu, powinien też wysłać do swojego dłużnika wezwanie do zapłaty. W piśmie należy zawrzeć informacje o tym, kiedy umowa pożyczki została zawarta oraz wskazać datę, w jakiej miała nastąpić jej spłata. Jeżeli dłużnik odpowie na wezwanie, zachowując formę pisemną, i przyzna, że pożyczka miała miejsce, dochodzenie pieniędzy przed sądem powinno być łatwiejsze.

Jest tytuł, nie ma pieniędzy

Jeżeli sąd, po zapoznaniu się z dowodami stwierdzi, że umowa pożyczki miała miejsce i zobowiąże pozwanego do spłaty zaciągniętego zobowiązania, wierzyciel nie może być pewny, że uzyska tytuł egzekucyjny. W takiej sytuacji, po upływie wskazanego w orzeczeniu terminie spłaty, pożyczkodawca może dochodzić pieniędzy korzystając z pomocy komornika sądowego.

Założenie sprawy w kancelarii komorniczej wiąże się z koniecznością wypełnienia wniosku i dołączenia do niego tytuły wykonawczego (to tytuł egzekucyjny opatrzony klauzulą wykonalności). Wniosek można napisać samodzielnie lub skorzystać ze wzorów zamieszczonych na stronach internetowych kancelarii (np. LINK).